< wstecz / vissza

„Przetańczyć całą noc”

 

lengyel13_PolishLiba

 

Mimo bardzo krótkiego w tym roku karnawału okazji do dobrej zabawy nie zabrakło. Powszechnie wiadomo, że Polacy, a więc i nasza Polonia, lubią się bawić. Dlatego też Stoleczny Samorząd Polski we współpracy z Samorządami Narodowości Polskiej XIII i XVIII dzielnicy Budapesztu zorganizował, nawiązując do starej już tradycji, 2 lutego w hotelu Aréna Bal Polonii – wielką otwartą imprezę, w której wzięło udział przeszło 160 osób, nie tylko z Budapesztu, ale i spoza, a nawet z Polski i Austrii. Zabawa była wyśmienita , i zgodnie ze słowami tej starej piosenki nieznanego autora (wykonywała ją również poza Anną Wyszkoni i Grażyną Brodzińską niezapomniana wielka gwiazda polskiej piosenki, Anna Jantar, która nieco zmieniła tekst) można było „przetańczyć całą noc”, o ile ktoś oczywiście miałby na to ochotę i siły. Do białego rana nikt nie wytrwał, ale większość gości zaczęła opuszczać salę dopiero po godz. 2 w nocy.
Do tańca przygrywał doskonały i dobrze nam już znany zespół Coral w składzie Magdalena Opolony i Tomasz Ciba.  Para ta zaprezentowała na niezwyle bogaty program, składający się ze napopularniejszych szlagierów polskich, włoskich itd., a że na sali było bardzo wielu Węgrów, wzbogacili repertuar i o przeboje węgierskie. Gościem honorowym balu był Wojciech Korda, niegdyś lider zespołu „Niebiesko Czarni”, a później duetu „Ada i Korda” z Adą Rusowicz, prywatnie jego żoną.  Pan Wojciech Korda wykonał kilka swoich najpopularniejszych przebojów z lat 60-tych, otrzymując duże brawa od wszystkich balowiczów.
Oczywiście polski bal bez poloneza nie byłby prawdziwym  balem. Członkowie zespołu folklorystycznego „Polonez” porwali wszystkich do naszego tańca narodowego, a potem jeszcze dali nam świetny pokaz polskich tańców ludowych, m.in. górali żywieckich, czym zasłużyli sobie na wielkie brawa.
W programie balu była także loteria fantowa, z której dochód w wysokości 100 250 Ft został przekazany na ręce ks. Proboszcza Karola Kozłowskiego z przeznaczeniem na potrzeby nasdzego kościoła. O fanty zaś zadbali nie tylko organizatorzy balu, ale i inne samortządy i osoby prywatne. Główną wygraną jest wyjazd na trzy dni do Zakopanego do Domu Wczasowego „Świerk” dla dwóch osób. Emocji  przy tym było co niemiara, bo każdy gdzieś tam w głębi duszy liczył na tę wygraną.
Po pysznej i obfitej kolacji , podanej na początku balu koło północy ludzie zaczęli odczuwać  nieco głód, więc bardzo się przydał polski bigos, a komu i tego było za mało, mógł jeszcze popić sobie czerwonego barszczyku.
Wszyscy balowicze ocenili wysoko to przedsięwzięcie, dziękując gorąco nie tylko wykonawcom, ale przede wszystkim organizatorom na czele z Kasią Balogh, przewodniczącą Stołecznego Samorządu Polskiego i Samorządu Narodowości Polskiej XVIII dzielnicy.
Wśród wielu gości udało nam się zauważyć pana konsula Ambasady RP w Budapeszcie, Andrzeja Kalinowskiego, księdza proboszcza Karola Kozłowskiegi i niezwykle lubianą przez dzieci siostrę Weronikę.

(Akor)
P.s. W niedzielę 3 lutego zespół Coral i Wojciech Korda dali jeszcze koncert w Kościele Polskim, za co im serdecznie dziękujemy, gdyż mogli ich posłuchać wszyscy ci, którzy z różnych powodów nie wzięli udziału w balu.


< wstecz / vissza